Sprowadzone.de

Latest Industry News

10 rzeczy, na które warto zwrócić uwagę podczas zakupu samochodu

10 porad stworzonych po to, abyś wiedział na co zwrócić uwag podczas wyboru oraz zakupu samochodu. Jeżeli się do nich zastosujesz zminimalizujesz ryzyko oszustwa, jakiego możesz doświadczyć na tym szczególnie obfitym w nieuczciwość rynku.


Miłej lektury! :)

 

1. Weryfikacja realnej wartości samochodu.

Wbrew pozorom jest to dosyć ważna kwestia podczas wyboru ogłoszenia, gdyż w dużej mierze może Cię ustrzec przed nieuczciwymi ofertami. Jeżeli masz sprecyzowane wymagania co do modelu, wyposażenia i rocznika samochodu warto porównać  ceny kilku lub kilkunastu modeli. Z reguły oferty z najniższego pułapu cenowego kryją w sobie wady, o których sprzedawca bardzo rzadko informuje. Nie wspominając nawet o wadach, które on sam wywołał w postaci cofniętego licznika, czy nieudolnej naprawy blacharskiej. Szczególnym przypadkiem są samochody importowane z zachodu m.in. z Niemiec. Niestety większość samochodów od naszych sąsiadów trafia do Polski w stanie pozostawiającym wiele do życzenia. Żeby sprawdzić czy dana oferta występuje w realnej cenie w Polsce wystarczy wejść na niemiecki portal z ogłoszeniami motoryzacyjnymi:

http://www.mobile.de/pl/

Przykładowo jeżeli samochód sprowadzony z Niemiec na naszym rynku kosztuje 12 000zł, a na niemieckim portalu ceny przyzwoitych modeli zaczynają się od 3 000 euro to nie ma możliwości żeby taka oferta była uczciwa. Możesz zapytać: ale jak to? Przecież 3 000 euro to właśnie 12 000 zł. Weź pod uwagę fakt że handlarz w tej cenie musiał zawrzeć:
– transport min. 1 000 zł
– opłaty min. 1 000 zł
– swój zysk min. 2 000 – 3 000 zł
Tak więc na samochód wydał maksymalnie 8 000 zł.  Podkreślam maksymalnie.
Teraz możesz porównać  kwotę 8 000 zł czyli 2 000 euro z ofertami na niemieckim portalu, a będziesz mógł oszacować w jakim stanie i z jakim przebiegiem samochód trafił do kraju. Jeżeli myślisz, że to właśnie Ty trafiłeś na okazję to jesteś w błędzie jak większość poszukujących samochodu. Na tym rynku rządzą twarde zasady, a pod miłym sprzedawcą zapewniającym o idealnym stanie samochodu często kryje się wyrachowany oszust, który patrzy na Ciebie jedynie przez pryzmat $.

 

 

  1. Kontakt ze sprzedawcą.

To kolejna ważna kwestia podczas poszukiwania samochodu. Pierwsza i najważniejsza zasada, nie rozmawiaj o cenie samochodu przez telefon. Sprzedawca od razu pomyśli, że tylko to się dla Ciebie liczy i tym bardziej nie będzie miał oporów przed okłamywaniem Cię. Po za tym umawianie ceny przez telefon blokuje dalsze negocjacje po oględzinach samochodu. Zapytać natomiast trzeba o stan samochodu, czy jest bezwypadkowy, czy jest bezkolizyjny, a jeżeli jest to gdzie i jakie naprawy zostały wykonane. Czy posiada książkę serwisową, a jeżeli tak to przy jakim przebiegu jest ostatni wpis. Jeżeli jest to samochód sprowadzony z Niemiec to czy posiada wydruki z niemieckich przeglądów lub też raport DEKRY. Tego typu dokumenty bardzo uwiarygadniają przebieg. Nie łatwo je podrobić, w przeciwieństwie do książki serwisowej. Warto również zapytać czy sprzedawca daje możliwość pojechania samochodem na autoryzowany serwis lub stacje diagnostyczną. Jeżeli się nie zgadza to pewnym jest, że ma coś do ukrycia i z pewnością nie jest to drobna wada.
Poproś także, aby silnik podczas oględzin był zimny – to bardzo ważne, a dlaczego dowiesz się w kolejnych punktach.
Zawsze też można skorzystać z przykładu zamieszczonego poniżej i powołać się na „szwagra” zabijakę :)


   

   

3. Organizacja spotkania

Jeżeli chodzi o termin spotkania to warto umówić się w godzinach przedpołudniowych tak, żeby na spokojnie móc pojechać samochodem na sprawdzenie stanu technicznego. Jeżeli sprzedawca mówi, że ma czas jedynie po 18.00 to nie będziesz miał już możliwości na dokładne sprawdzenie. Będziesz pod presją czasu, a to nie pomaga. Wtedy postaraj się umówić ze sprzedawcą w weekend. Jeżeli się nie zgodzi, lepiej odpuść. Jest duże prawdopodobieństwo, że ma coś do ukrycia i liczy, że bez pomocy diagnosty sam nie wykryjesz tej wady. WAŻNE! Nigdy nie kupuj samochodu przy słabym świetle! Kupowanie samochodu w nocy to zakładanie sobie pętli na szyje. Jeżeli samochód stoi w pomieszczeniu zamkniętym tj. salon, hala poproś sprzedawcę aby wystawił samochód na zewnątrz.

 

  1. Oględziny samochodu.

Ten punkt jest najważniejszy spośród wszystkich. Składa się na niego kilka podstawowych tricków, na podstawie których można postawić diagnozę nt. stanu oglądanego samochodu. Najważniejszą kwestią podczas oględzin samochodu jest to,  żeby nie czynić tego w pojedynkę. Najlepiej pojechać ze znajomym mechanikiem, lakiernikiem lub kimkolwiek, kto zna się na rzeczy. Nawet jeśli uważasz, że masz wystarczającą wiedzę i tak warto mieć drugą osobę ze sobą. Kupującemu chęć zakupu i posiadania wymarzonego auta często odbiera zdolność logicznego myślenia. Chyba każdy tak ma kiedy już się widzi wewnątrz samochodu. Jeżeli nie masz nikogo znajomego, który wie co w trawie piszczy warto wziąć kogokolwiek: brata, szwagra czy kolegę. Oni na zimno podchodzą do sprawy i potrafią wydać obiektywny osąd. Jeśli chodzi o samochód to warto wykonać następujące czynności:

  1. Obejdź samochód dookoła. Spróbuj popatrzeć na niego pod różnymi kątami. Zwróć uwagę na odcienie lakieru. Jeśli różnią się one znacząco na poszczególnych elementach to zapewne coś jest po naprawie. Widuje się czasami samochody do połowy w innym odcieniu. Wtedy nie wiadomo która połowa jest oryginalna. Na podstawie zdjęcia Opla Vectry pobranego ze znanego portalu ogłoszeniowego widać, że lewy przedni błotnik jak i maska są w zupełnie innym odcieniu w porównaniu do reszty samochodu:P7050483 (1)

    W ogłoszeniu sprzedający zarzeka się, że samochód jest bezwypadkowy!

  1. Jeżeli nie zauważyłeś niczego niepokojącego obejdź samochód jeszcze raz. Tym razem z bardzo bliska przyjrzyj się elementom czy nie widać gdzieś, że lakier nie jest zlany lub czy nie ma paprochów wklejonych w lakier. Zlanie lakieru można zaobserwować szczególnie na elementach wypukłych, wystających typu ranty drzwi, klamki itp. często widuje się ten efekt pod lusterkami bocznymi. W rzeczywistości można to porównać do zastygniętej przezroczystej kropli. Paprochy wklejone w lakier to resztki pyłu jaki osiadł podczas schnięcia lakieru. W warunkach, w jakich pracują nasi lakiernicy ten defekt jest nieunikniony. Jedynie fachowa polerka może załagodzić efekt. Trzeba jednak pamiętać, że samochody w Polsce najczęściej ze względu na koszty naprawiane są na „sztukę”, więc jeżeli naprawa się odbyła, łatwo ją namierzyć. 
  2. Jeżeli Ty lub ktokolwiek z Twoich znajomych posiada miernik lakieru, postaraj się żeby mieć go ze sobą podczas oględzin. To urządzenie bardzo ułatwia sprawdzenie oryginalności powłoki.
    Nie korzystaj z mierników jakie oferują handlarze – one są skalibrowane tak, że na największym rozbitku pokażą oryginalną powłokę. Oryginalna grubość lakieru powinna oscylować pomiędzy 80 – 160 mikrometrów w zależności od marki. Jeżeli grubość lakieru jest na poziomie 20 mikrometrów to znaczy, że handlarz tak starannie wypolerował samochód kilka razy pod rząd, że miernik głupieje i zamiast pokazywać grubość powłoki lakierniczą pokazuje grubość powłoki polerskiej. Jeżeli grubość lakieru wynosi pomiędzy 200 – 300 mikrometrów oznacza to, że nałożona jest druga warstwa lakieru. 300 mikrometrów i więcej to już szpachla. Grubość rzędu 1000, 1500, 2000 mikrometrów powinna eliminować samochód. To oznacza, że zamiast blacharza czy lakiernika, przy samochodzie działał artysta rzeźbiarz.
    Widzimy na zdjęciach poniżej:Jedno wskazanie to 102 mikrometry czyli fabryczna norma.
    Drugie wskazanie to 241 mikrometrów czyli element lakierowany powtórnie.

    869356137fbb 5d4cc68ec783

  3. Sprawdź również mocowania drzwi, maski, pokrywy bagażnika. Zwróć uwagę na łby śrub czy nie widać śladów po odkręcaniu. Oryginalnie śruba w całości polakierowana jest w kolorze samochodu. Jeżeli łeb śruby jest obdrapany możesz mieć pewność, że element był zdejmowany. W bardzo dużej większości przypadków zdejmowany był w celu lakierowania. Przy czym przy drobnych uszkodzeniach naprawy odbywają się bez zdejmowania elementu. 
  4. Zajrzyj do bagażnika, podnieś podłogę. Sprawdź czy wszystkie spawy wyglądają naturalnie. Czy masa bitumiczna położona jest w sposób staranny. Jeżeli widzisz nienaturalne spawy, bądź masa bitumiczna jest położona rażąco niedbale, odpuść. Najprawdopodobniej masz do czynienia z tyłem samochodu od innego modelu. 
  5. Otwórz maskę. Przyjrzyj się podłużnicom(zaznaczone na zdjęciu fragmentu karoserii na czerwono)4564

Sprawdź czy są proste, czy nie ma na nich śladów spawania. Jest to bardzo ważny element nośny karoserii  i jeśli on został uszkodzony samochód nie powinien już wracać na drogę gdyż nie wiadomo jak zachowa się konstrukcja podczas kolejnego wypadku. Łatwo to zobrazować na przykładzie papierowego samochodu. Żeby go pomiąć musimy użyć pewnej siły. Następnie go prostujemy. Żeby go zmiąć po raz kolejny wystarczy dużo mniejsza siła niż podczas pomięcia po raz pierwszy. Tak samo jest z samochodem. Ingerencja blacharzy w elementy nośne kończy się załamaniem samochodu na pół podczas wypadku lub złożeniem się jak harmonijka. Dlatego kwestia bezwypadkowości samochodu jest tak ważna. Tutaj chodzi o zdrowie, a nawet życie.
Następnie zwróć uwagę czy jest, a jeśli tak to jak zamocowana jest wewnętrzna osłona tekstylna maski. Jeśli element ten trzyma się luźno wówczas można podejrzewać, że osłona była zdejmowana w celu wyprostowania zniszczonej maski, być może znajdziemy pod nią nawet nieco szpachli.

  1. Sprawdź producenta i datę produkcji szyb. Różni producenci różnie oznaczają swoje szyby. Dlatego jeżeli już wiesz po jaką markę i model się wybierasz poszukaj w Internecie oznaczeń szyb. Przednia szyba nawet w młodych samochodach jest wymieniana ze względu na odpryski od kamieni ale reszta powinna być oryginalna. 
  2. Również na pasach bezpieczeństwa wszyta jest etykietka z datą produkcji. Przy poważnych wypadkach służby ratownicze często rozcinają pasy, więc jeśli pasy są młodsze od samochodu to może wskazywać na poważny wypadek. 
  3. Jeśli chodzi o stan mechaniczny samochodu niestety nie wiele można stwierdzić na miejscu. oczywiście o ile samochód poprawnie odpala, a przy tym nie dymi ani na biało ani na czarno bo jeśli tak to możliwe, że silnik przemierza już ostatnie swoje kilometry. Z silników benzynowych nie powinien wydobywać się żaden dym zarówno na ciepłym jak i zimnym silniku jak również podczas dodawania gazu. Jeśli chodzi o silniki diesla najlepiej jeśli nie dymi wcale, to oznacza że silnik jest zdrowy. Jednak jeśli przy mocnym dodawaniu gazu z tyłu pojawiają się małe kłęby dymu to nie oznacza, że silnik jest zajechany. Ważne, żeby były koloru czarnego. Biały dym w dieslu to najczęściej problem z układem dolotowym czyli w większości przypadków z turbodoładowaniem. 
  4. Uszczelka pod głowicą –bardzo łatwa rzecz do zdiagnozowania, a która jest droga w naprawie.
    Do tego właśnie potrzebujemy aby silnik był zimny, na ciepłym test może się nie sprawdzić gdyż ciepły silnik się uszczelnia. Odkręć korek od zbiornika wyrównawczego płynu chłodzącego, następnie odpal silnik. Jeżeli w zbiorniku wyrównawczym pojawią się pęcherze powietrza uchodzące z układu, świadczy to o wydmuchanej uszczelce pod głowicą. To natomiast może być powodem przegrzania silnika, więc lepiej nie ryzykować i nie kupować samochodu z taką usterką. Przegrzanie silnika może prowadzić również do pęknięcia głowicy a wtedy koszty naprawy są na prawdę duże.

 

  1. Sprawdzenie dokumentacji samochodu:

Pierwszą rzeczą, jaką trzeba sprawdzić to zgodność numeru VIN(po niemiecku FIN) w dowodzie rejestracyjnym z numerami nadwozia samochodu. W zależności od marki można je znaleźć na podszybiu, pod maską na kielichu amortyzatora, pod fotelem pasażera, a nawet w bagażniku. Rozważmy tą kwestię na podstawie niemieckich dokumentów, gdyż znaczna większość samochodów pochodzi z tamtejszego rynku.
Poniższe zdjęcie przedstawia niemiecką kartę pojazdu oraz najważniejsze informacje z niej wynikające.

004

Do rejestracji samochodu sprowadzonego z Niemiec potrzebne są 3 dokumenty. Niemiecka karta pojazdu jak na zdjęciu powyżej, niemiecki dowód rejestracyjny na zdjęciu poniżej(z obu stron), oraz umowę/fakturę kupna sprzedaży.

003

Dokumentacją, która może potwierdzić przebieg jest oczywiście książka serwisowa, którą jak wiadomo można kupić na allegro. Warto sprawdzić datę produkcji książki, gdyż historia zna przypadki samochodów z 2003r. z książką z 2008r. Bardziej miarodajne mogą być wydruki z niemieckiego przeglądu takie jak ten poniżej:

007

Jest na nim data, numer VIN oraz przebieg samochodu. Praktycznie każdy samochód importowany z Niemiec ma dołączony przynajmniej jeden taki wydruk świadczący o aktualnym przeglądzie. Historię o zaginionej dokumentacji samochodowej można wsadzić między książki. Uczciwie kupiony samochód w Niemczech zawsze posiada taką dokumentację.
Warto także sprawdzić historię samochodu po numerze VIN w odpowiednim do marki salonie. Niestety nie wszystkie salony udzielają informacji, a także nie wszystkie marki można sprawdzić jak np. Ford. Nie prowadzą oni wymiany informacji pomiędzy serwisami. Historię można sprawdzić jedynie w salonie, w którym samochód był serwisowany.

 

  1. Jazda próbna

To bardzo ważny element, kiedy to wreszcie możesz poczuć na własnej skórze jaką moc ma samochód i czy się dobrze prowadzi. Staraj się wyłapywać wszelkie stuknięcia czy trzaski podczas jazdy. Sprawdź hamulce. Rozpędź się na prostej, kiedy nie będzie żadnego zagrożenia puść kierownice i mocno wyhamuj. Samochód powinien jechać prosto i beż żadnych problemów wyhamować. Jeżeli ściąga w prawo lub w lewo to zły znak. Przyczyn może być wiele poprzez nierówne ciśnienie opony, brak geometrii a na skoszonej karoserii kończąc.

Podczas postoju skręć koła maksymalnie w prawo i dynamicznie przyspiesz. To samo na skręconych kołach w lewo. Jeżeli pojawi się stukot oznacza, że do wymiany jest przegub lub półoś w zależności czy puka na skręconych kołach w prawo(lewy przegub) czy w lewo(prawy przegub). Jazdę próbną najlepiej wykonaj w drodze do punktu 7.

 

  1. Wizyta w serwisie lub stacji diagnostycznej.

Jeżeli z góry zakładasz, że chcesz pojechać na serwis możesz odpuścić oględziny na miejscu, gdyż całą pracę za Ciebie wykona serwis i potwierdzi odpowiednim wydrukiem. Taka wizyta jest jednak droga. Koszty mogą wahać się od 200 do nawet 800 zł. Z tego powodu większość ludzi wybiera stacje diagnostyczne gdzie badanie można wykonać już za 30 zł. Jest ono jednak bardzo powierzchowne i sprowadza się najczęściej do sprawdzenia stanu hamulców i zawieszenia. W tym przypadku koniecznie należy dokonać szczegółowych oględzin.

  1. Konsultacja i wnioski. 

    Jeżeli jesteś zdecydowany na zakup wpierw skonsultuj się z osobami, które przywiozłeś ze sobą. Zapytaj czy kupiliby ten samochód dla siebie. Porozmawiajcie o wszystkich wadach jakie udało się Wam znaleźć. Zastanówcie się jaki mógłby być koszt naprawy ewentualnych usterek, gdyż to jest dobra podstawa do negocjacji. 

  2. Negocjacja ceny.

Ustal sobie, jakie są Twoje cele negocjacyjne, czyli za jaką kwotę maksymalnie chcesz kupić auto. W rozmowach unikaj kłótni, negocjuj z pełną kulturą. Musisz być przygotowany na kilka scenariuszy – sprzedawca może zareagować nerwowo na Twoją prośbę, może kulturalnie odmówić, może zaproponować rabat, ale znacznie mniejszy niż oczekujesz. Pamiętaj też, że gdy płatność będzie odroczona spisz na kartce ustalone warunki i poproś drugą stronę o podpis. I pamiętaj, aby nie wciągnąć się w sprzedażowe sztuczki – jeśli masz do czynienia z zawodowym handlarzem, to Twoim minusem jest fakt, że druga strona negocjuje znacznie częściej niż Ty, dlatego musisz unikać rozproszenia uwagi i być w pełni skoncentrowanym.

Zanim też przejdziesz do ofensywy musisz znać cenę rynkową danego modelu z tego samego rocznika, a jeśli proponowana cena jest zgodna z rynkową znajdź inne, silne argumenty (o tym później).

Przejdź do ofensywy. Zacznij od kolokwialnej prośby o standardowy rabat. Możesz użyć słów: „ To przysłowiowym krakowskim targiem uda się coś zejść z ceny”? Załóżmy, że sprzedawca zszedł o 1.000 zł. Zapewne jest to cena, która go faktycznie satysfakcjonuje i którą sobie założył. Na tym etapie możesz zakończyć negocjacje lub kontynuować dalej. Gdy chcesz kontynuować dalej (lub sprzedawca nie godzi się na tzw. „krakowski targ”) wyciągaj asy z rękawa. W tym momencie kluczowe jest wsparcie osób Ci towarzyszących, którzy wypunktują wady auta, takie jak uszkodzenia powypadkowe, przekręcony licznik, czy zły stan ogumienia. Mów o tym otwarcie, ale z kulturą. Często doświadczeni handlowcy chcąc wyprowadzić klienta z równowagi przyjmuję taktykę „na biednego” – sprzedawca zasugeruje, że skoro nie stać Cię na wymarzony samochód, to on chętnie sprzeda Ci tańszy, starszy, gorszej jakości. Nie daj się wyprowadzić w równowagi i nie pokazuj, że Cię stać – wówczas osiągnie on swój cel, a Ty kupisz drożej. Gdy dalej się nie udaje zwracaj uwagę na detale – zły stan wycieraczek, poplamiona tylna kanapa, ubezpieczenie OC ważne tylko przez 3 kolejne miesiące, przegląd za 2 miesiące, lekkie zarysowanie na masce, mocno wyeksploatowane opony. Na każdym z tych aspektów staraj się wynegocjować mniejsze kwoty, które docelowo łącznie mogą dać satysfakcjonująca sumę.

Stan pojazdu ma znaczenie!

Kluczowym aspektem w negocjacjach jest stan techniczny pojazdu. Warto, więc negocjować mając silne argumenty, a cena za pojazd warty na przykład 30.000 zł może być obniżona w początkowych negocjacjach np. do 28.500 zł, a po wypunktowaniu wad do 27.000 zł. Za zaoszczędzone 3 tys. zł możesz pojechać na całkiem dobre wakacje.

 

  1. Podpisanie umowy.

Jeżeli wraz ze sprzedawcą doszliście do porozumienia co do ceny ostatecznej, nadchodzi czas podpisania umowy. Jeżeli samochód jest sprowadzony zza granicy to ważną kwestią jest z jakim sprzedawcą masz do czynienia. Czy jest to zarejestrowany komis samochodowy czy prywatny sprzedawca. Jeżeli samochód sprzedaje komis to ma on obowiązek uiścić opłatę akcyzową, która często nie jest mała oraz wystawić fakturę VAT lub VAT-Marżę. To daje pewność, że podczas rejestracji nie będziesz zdziwiony, że zamiast 750 zł musisz zapłacić np. 5000 zł. Tak często się dzieje, jeżeli sprzedawcą jest osoba prywatna. Podpisywana jest wtedy tzw. „umowa na Niemca”. Czyli dostajesz umowę od sprzedawcy gdzie jako sprzedający widnieje Niemiec, a w miejsce danych kupującego wpisywane są Twoje dane. Formalnie taka transakcja wygląda, jakbyś to sam był w Niemczech i kupił samochód. Wtedy to na Ciebie spada obowiązek opłacenia samochodu. Szczególnie uważać trzeba na samochody z pojemnością powyżej 2000cm3, gdyż opłata akcyzowa dla tych pojemności wynosi 18,6 % od wartości pojazdu podczas gdy przy pojemności poniżej 2000cm3 to tylko 3,1%. Ponadto, jeśli masz fakturę zakupu od firmy w przypadku zatajonych wad samochodu masz prawo starać się o zwrot pieniędzy. Często nie jest to łatwe, ale istnieje taka możliwość. Jeżeli kupiłeś samochód „na Niemca”, nie możesz dochodzić swoich praw ani u sprzedawcy, ani u Niemca. Zostajesz sam z problemem oraz z wydatkami.

Jeżeli chodzi o umowę to przypilnuj kilku podstawowych rzeczy. Sprawdź zgodność VIN’u na umowie z dokumentacją samochodu i samochodem, nie zgadzaj się na zaniżanie kwoty na fakturze/umowie(jeżeli będziesz rościł o zwrot pieniędzy wypłacone zostanie tylko tyle, ile było w umowie), sprawdź dane sprzedawcy jeśli jest to osoba prywatna to z dowodem, a jeśli firma to we wpisie do ewidencji.

Podsumowując, staraj się nie ekscytować zakupem samochodu. Nie jest to łatwe, ale ekscytację lepiej zostawić na czas kiedy już kupisz dobry samochód. Pamiętaj o aspektach formalnych, gdyż części zamienne możesz kupić, dokumenty nie. Staraj się wykorzystać powyższe punkty, a uchroni Cię to przed kupieniem samochodu-skarbonki.

Powodzenia w poszukiwaniach i zakupie! :)

  • Sławek Szewczyk

    Porządny wpis!

Back to top