BMW 530D Touring 2005r. 150 000km

Informację o ofercie BMW dostałem od naszego znajomego Niemca. Auto sprzedawał jego znajomy – zagorzały fanatyk marki. Początkowo trudno mi było uwierzyć, że auto z 2005 r. z silnikiem 3.0 diesel może mieć przebieg 150 000 km. Jednak podczas sprawdzenia historii samochodu po numerze VIN w serwisie BMW w Rzeszowie okazało się, że ta liczba jest prawdziwa! Oto zdjęcia samochodu jakie otrzymałem do wglądu:

IMG_1235IMG_1236IMG_1238IMG_1241

 

Jak widać na zdjęciach BMW pomimo tego, że wyprodukowane zostało w 2005 r. wygląda jak wersja poliftowa z roku min 2007. To był najlepszy dowód na to, że ktoś bardzo dbał o samochód i dużo w niego inwestował. Zakup samych reflektorów i lamp to koszt rzędu 10 000 zł. Zdecydowałem się pojechać po samochód. Do przejechania miałem ok. 1100 km – w okolice Hanoweru. Kiedy zobaczyłem samochód, oniemiałem. Zdjęcia nie oddawały tego, jakie wrażenie robił samochód na żywo. Jak wiadomo w Polsce nie jest łatwo przekonać potencjalnego nabywcę, że samochód faktycznie jest w stanie bardzo dobrym dlatego postanowiłem nagrać film z oględzin samochodu jako dowód na to w jakim stanie i gdzie kupowałem auto.

Jak widać samochód w stanie nienagannym. Miał wgrany program tzw. CHIP, który podnosi moc z 218 do 240 PS. Na jeździe próbnej okazało się, że każdy z mechanicznych koni pracuje wzorowo. Jedyną obawę jaką miałem to taką, czy kupując samochód w dość wysokiej cenie uda mi się go sprzedać w Polsce z zyskiem. Postanowiłem zaryzykować. Załadowałem BMW na lawetę, co nie było łatwe z racji bardzo niskiego prześwitu :)

FullSizeRender

Przed mną było kolejne 12 godzin jazdy, więc wypiłem kawę wziąłem Red Bulla na drogę i wyruszyłem. Droga minęła wyjątkowo spokojnie. Nie stałem w korkach, nie widziałem żadnych wypadków ani kolizji. Przespałem 3 godziny na trasie na MOP-ie pod Wrocławiem i na 8 wróciłem do domu. Byłem podekscytowany nowym zakupem więc zamiast położyć się spać zabrałem się za Autodetailing BMW :) Pogoda była idealna, więc jeszcze tego samego dnia z moim dobrym kolegą Witkiem zrobiliśmy sesję zdjęciową pod Hotelem Łańcut. Oto jej efekt:

DSC00955w204fff-22DSC00958DSC01003

Po powrocie miałem się zabrać za wystawienie ogłoszenia BMW jednak najpierw postanowiłem pochwalić się samochodem fanom na Facebook’u. Wrzuciłem zdjęcia, następnie odpaliłem Allegro. Nie zdążyłem wybrać kategorii samochodu kiedy dostałem telefon od jednego z fanów, że jest bardzo zainteresowany samochodem. Umówiliśmy się na oględziny 30 min później. Tym sposobem moje obawy co do sprzedaży auta zniknęły, gdyż na drugi dzień po sprawdzeniu BMW w autoryzowanym salonie klient wpłacił 10 tys. zł zaliczki. Taki historię pozwalają mi wierzyć, że są w Polsce ludzie dla których jakość jest najważniejszym kryterium wyboru. Ceny tych modeli z 2005 zaczynają się już poniżej 30 000 tys. zł. Za mojego touringa zapłacono mi 43 500 zł. Prawda jest bolesna, ale dopóki ludzie nie przestaną traktować ceny jako główny wyznacznik ich wyboru dopóty handlarze będą robić wszystko, żeby mieć jak najniższe ceny. Niestety kosztem jakości, a w skład wchodzą: poćwiartowane rozbitki, cofane przebiegi, naprawy blacharskie w stodole itd. itd. Moim zdaniem rocznik auta nie jest najważniejszy. Czy samochód ma 8 czy 10 lat to przez tak długi okres najważniejszym jest jak ktoś je eksploatował a nie jaką ma datę pierwszej rejestracji w dokumentach. Dbając o auto po 10 latach może ono wyglądać jak 2 letnie, a nie szanując go po 2 latach będzie wytłuczone jak po 20. Mam nadzieję, że już niedługo ludzie zrozumieją, że kupowanie okazji jest nieopłacalne bo takie nie istnieją, a rynek samochodów używanych w Polsce wróci do normalności sprzed 15 lat :)

Tymczasem idę na ostatnią już pewnie przejażdżkę BMW przed przekazaniem samochodu nowemu właścicielowi. Do następnego! :)

  • Maciek

    wow fajne

  • http://www.englishcourse.pl/mozliwosci-zwiazane-ze-stronami-www/ Tomek

    No proszę. Autor plus 5.

  • krzysiek

    Ciekawy wpis! Super strona i blog, tak trzymać!!

  • Pablon

    Elegancka furka.

Back to top